GREETINGS FROM BALTIC SEA

Morze Bałtyckie... twierdzą że przereklamowane, a ja uważam że to były najlepsze wakacje nad Polskim morzem jakie kiedykolwiek miałam. Chciałabym się z wami w tym wpisie podzielić wrażeniami z mojego pobytu.



A więc zacznijmy od tego że nad morze wyjechaliśmy 2 lipca o godzinie około 14.
Na wyjazd wybrałam się z moją przyjaciółką Wiktorią oraz jej rodzicami.
Miejscowość w której byliśmy nosi nazwę Dziwnów i jest to małe miasteczko w zachodniopomorskim.
Jeżeli miałabym ocenić pogodę, która nam towarzyszyła, to była ona w kratkę. Raz gorąc i duszno a na następny dzień burza i wiatr. Szczerze mówiąc nie umiałam się dostosować do tej pogody, więc często ubierałam się całkowicie przeciwnie do tego co było na dworze.

Kocham morze! Zawsze określałam siebie jako "Pirate Girl" i podkochiwałam się w statkach. Kiedyś nawet miałam zamiar je kolekcjonować ale moja mama stwierdziła że "dziewczynie nie wypada". I może też z tego powodu kocham film "Piraci z Karaibów". Ale wracając do tematu - pobyt nad polskim morzem. Ogółem wszystko minęło szybko ale fajnie! Opalanie się na plaży, kąpiel w aż zadziwiająco ciepłym morzu, oglądanie zachodów słońca, wesołe miasteczko... Aż tęsknię za tym wszystkim, chociaż dopiero co to wszystko przeżyłam.




Sobota - 9 lipca, to był dla mnie ważny dzień. Wtedy to zobaczyłam na żywo Janka Dąbrowskiego znanego pod nazwą JDabrowsky. Było to dla mnie spełnienia jakiś tam małych marzeń i bardzo miło wspominam to spotkanie. Jaś to bardzo miły i pełen humoru chłopak. Kiedy Wiki powiedziała mu, że jestem jego największą fanką, on stanął na palcach popatrzył na mnie i powiedział " Największa? Widziałem większe". Wybuchłam śmiechem. Potem tylko zrobił sobie ze mną zdjęcie a gdy zapytałam, czy mogę go przytulić, bez zastanowienia to zrobił. To było jedno z najlepszych uczuć w moim życiu.


Spotkałam też inne gwiazdy. Na przykład byłam na koncercie Szymona Chodynieckiego oraz Klaudii Gawor. Obydwa koncerty były naprawdę dobre i świetnie się bawiłam. Chciałabym aby te chwile kiedyś się powtórzyły :)

Z pobytu wróciliśmy 10 lipca. Miałam łzy w oczach kiedy wyjeżdżaliśmy i patrząc teraz wstecz, na to wszystko, co się tam wydarzyło, chcę zapisać to miejsce w liście najlepszych miejsc na ziemi i myślę że nigdy tego wszystkiego nie zapomnę.
~ Kaczor 

1 komentarz:

  1. Czyli nie trzeba wyjeżdżać za granicę aby móc się dobrze bawić ;)

    OdpowiedzUsuń

Spam i obraźliwe komentarze nie będą tolerowane! Za każdy komentarz bardzo dziękuję ♥♥ ! Weryfikacja obrazkowa wyłączona:)